sobota, 7 grudnia 2013

Mikołajki przy świecach...

Brzmi romantycznie, nieprawdaż?
A wszystko przez Xavera - postanowił udowodnić mi, że słusznie ostrzegano przed nim. Od godziny piętnastej w Mikołajki nie byłu w mojej mieścince prądu, ale to kompletnie nigdzie! I tak do trzeciej w nocy :) Więc nie pozostało nic innego jak spędzić wieczór przy świecach ;)

6 komentarzy:

  1. Jak u mnie przez kilka godzin prądu nie było, kolega wysłał to wszystkich znajomych smsa radzącego aby owszem spędzić wieczór przy świecach a przy okazji zadbać o przyrost naturalny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maiyah, jak nie masz prądu trzeci dzień, a przy okazji i ogrzewania, w domu panuje 13 stopni, to trzeba być eskimosem, żeby myśleć o przyroście naturalnym.
      Jednak te kury trzymane w domu dawniej nie były takim złym pomysłem - zawsze było się do kogo przytulić ;)

      Usuń
    2. Witam, witam w moich skromnych progach! W prawdzie tu pajęczyny, ale ogarnę i będzie lepiej!
      Dzięki za odwiedziny i komentarz :) Znowu spowodowałaś, że przypomniałam sobie o blogu - dziękuję!

      Usuń
    3. Stufek! Czuję się kopnięta zaszczytem :) Miło, że zajrzałeś i obiecuję, że zrobi się tu ciekawiej!

      Usuń
  2. @stufek- oj tam oj tam od razu eskimosem :D

    Przytulić do kury? Hmm kura nie jest miziasta :), zatem wnioskuję że nie miło się jest do niej przytulać.

    @diriee - no od razu widać poprawę :) - Twoich nowych postów i Ciebie na blogu przybywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) A ja mam dla Ciebie niespodziankę ;)

      Usuń

Zostaw po sobie ślad :)